+48 533 700 255    info@smspedition.com           TimoCom ID: 214687

Wywiad z właścicielem

mz

Pan jest założycielem firmy SM SPEDITION. Gdzie zdobył Pan doświadczenie w branży TSL i czy nie bał się otwierać firmy?

W momencie otwierania firmy, nie miałem żadnego doświadczenia w spedycji. Moje początki oczywiście były związane z branżą przemysłu transportowego, jednak nie miało to nic wspólnego ze spedycją i obowiązkami jakie mam na chwilę obecną.

SM Spedition prowadzi swoją aktywność w branży transportowej. Czy mógłby Pan szerzej omówić przedmiot działalności firmy?

W dużym skrócie – firma SM na chwilę obecną posiada już duże doświadczenie w branży TSL i dzięki niemu wybraliśmy i skoncentrowaliśmy się na spedycji międzynarodowej, ale również na transporcie wykorzystując własną flotę samochodów. Wykorzystując wieloletnie kontakty na rynku, pozyskujemy międzynarodowe zlecenia na przewóz towarów i sprzedajemy je polskim przewoźnikom, bądź ładując swoje samochody, jednocześnie koordynując ich pracę, tak aby mieli ciągłość zleceń na trasie długości minimum 5-6 tys. kilometrów.

W Polsce powstaje wiele małych firm spedycyjnych. Niektórzy twierdzą, że psuje to rynek, a jak Pan ocenia ten trend?

Jeśli są to firmy krajowe, rodzime, to jestem za takim rozwojem firmy, sam osobiście pomagałem mojemu przyjacielowi otworzyć i w początkowych fazach firmy poprowadzić ją. Już sama świadomość, że każda firma daje komuś zatrudnienie i zostawia podatki w budżecie państwa powinna inspirować do wsparcia. Inną kwestią jest, kiedy pracownik odchodzi i buduje nową firmę na bazie klientów pozyskanych pod Naszym logo, przy pomocy narzędzi jakie ja dostarczyłem oraz danych i potencjału swojego pracodawcy. To jest działalność kryminalna i zdecydowanie należy tępić takie postawy. Kraj natomiast musi się rozwijać i dobrze, że wciąż powstają nowe firmy.

Firma SM SPEDITION niedawno obchodziła 5-lecie działalności. Jak to się wszystko zaczęło?

Początki były trudne. Oficjalnie działalność rozpoczęliśmy w 2011r.– 1 września, dopiero 21 września uzyskałem licencję i to ona pozwoliła mi na rozpoczęcie działań w branży TSL. Niestety na początku 2012 roku, kiedy to już zatrudniłem pierwszych 3 pracowników, firma SM padła ofiarą oszustwa jednej z Polskich firm na niebagatelną wtedy dla mnie sumę pieniędzy 350 000 PLN. To były bardzo ciężkie chwile dla mnie prywatnie i zawodowo. Wyciągnąłem jednak z tego wnioski i wiem, że każdy kryzys, jeśli się go przetrwa, umacnia i uodparnia firmę na kolejne ewentualne wstrząsy. A po każdej burzy przychodzi słońce i powstają nowe szanse. zatrudniłem kolejnych pracowników, a do końca roku pracowało już kilkanaście osób. Postawiłem sobie cel, zacząłem pracować na najwyższych możliwych obrotach.

Jak Pan ocenia ten czas – po wielkim „prywatnym” kryzysie i niemalże bankructwie.

Tak, nie bójmy się użyć tego słowa, zostałem bankrutem, to były ciężkie chwile - sukcesem było to, że przetrwaliśmy. Nie dość, że zachowaliśmy swoje miejsce na rynku to udało się stworzyć sieć biur i zatrudnić nowych pracowników. Firma trwała, rozwijała się, a zasługą tego był fakt, że podjęliśmy bardzo intensywną działalność szkoleniową pracowników. W tym dynamicznym okresie, gdy często zmieniały się przepisy, czy wchodziły nowe transportowe obwarowania czy płace minimalne, nasi pracownicy byli kompetentni i najlepiej wykwalifikowani, zawsze służyliśmy pomocą dla Naszych klientów, jak również przewoźnicy, którzy w tamtym okresie zaczęli z Nami współpracę do chwili obecnej z Nami pracują.

W strategii rozwoju jako główny cel stawiają sobie Państwo utrzymanie wysokiego poziomu oferowanych usług i dużej skuteczności w działaniu, przy jednoczesnej korelacji rozwoju swojej działalności z rozwojem działalności współpracujących z firmą przewoźników. Na jakich założeniach oparta została strategia oraz jakie działania mają umożliwić realizację celu nadrzędnego?

Wzrost obrotów to nie tylko pozyskanie dobrych zleceń od stałych czy nowych klientów, ważną częścią Naszej działalności to przewoźnicy / podwykonawcy, którzy te zlecenia wykonają. Staramy się planować trasy, aby były one atrakcyjne dla przewoźników pod względem opłacalności i specyfiki krajów. Ważny jest też przepływ informacji pomiędzy zleceniodawcą, spedycją i przewoźnikiem, a także planowanie i koordynacja.

O komunikacji międzyludzkiej mówiłem szerzej na ostatnim spotkaniu TRANSPORT MANAGER we Wrocławiu 08/09/2016 wraz z kolegami z zaprzyjaźnionej firmy Timo Com. Wszystkie te elementy realizujemy dzięki kadrze doświadczonych spedytorów, jak również pomocny jest Nas system obsługujący zlecenia, faktury, etc …, który jest doskonałym narzędziem wspomagającym prace spedycji.

Postawiliście na rozwój poprzez ludzi, szkolenia ? Czy były to przejęcia z innych firm

Od początku Naszej działalności wiedzieliśmy, że chcemy inwestować w ludzi. Do chwili obecnej w 99% pracują z Nami osoby, które nie miały żadnego doświadczenia w branży transportu czy spedycji. Od zawsze stawiałem na ludzi młodych bez doświadczenia, na początku to ja pokazywałem jak się pracuje, na chwilę obecną są już zatrudnione osoby, które takowe szkolenia przeprowadzają. Młode osoby charakteryzują się dynamicznością, charyzmą, znają języki obce, bez żadnych złych nawyków, nauczonych w firmach konkurencyjnych. Oczywiście nie chcę tu obrażać i mówić złych słów na konkurencję, ale muszę przyznać, że taka polityka sprawdza się bardzo dobrze w Naszej firmie.

Czy nie obawiacie się „przejęć” pracowników przez rynek? Jak zatrzymujecie i dbacie o pracowników w firmie?

Motywowanie pracowników jest dla nas na pierwszym miejscu, to również jeden z tematów jaki poruszałem podczas „moich 15 minut” przed niemalże 300 osobową widownią na spotkaniu, TRANSPORT MANAGERA we Wrocławiu. Zdaję sobie doskonale z tego sprawę, że konkurencja czasami robi nam czarny PR lub stara się przejąć spedytorów. Pierwszego dnia otwierając firmę postawiłem sobie za punkt honoru, być zawsze terminowym względem swoich pracowników, dlatego moi pracownicy dobrze zarabiają, w 95% pracownicy mają umowy na stałe, a pieniądze zawsze są wypłacone przed czasem, nigdy nie zwlekam z ciężko zarobionymi pieniędzmi przez spedytorów, kierowców czy administracji do ostatniej chwili. Dbamy również o ścieżki rozwoju kariery oraz dobrą atmosferę w pracy. Dwukrotnie w ciągu roku organizowane są spotkania integracyjne wszystkich pracowników, latem zapraszani są pracownicy oczywiście z wszystkich trzech oddziałów firmy Ostrowa, Jarocina i Łodzi, natomiast w okresie świątecznym organizuję dokładnie taką samą imprezę tyle, że z osobami towarzyszącymi, są zaproszeniu goście z branży TSL, zapraszamy osoby z miasta, m.in. w 2015 roku na balu życzenia osobiście składała Nam Pani Prezydent Miasta Ostrowa Beata Klimek. Oferujemy również pakiety socjalne, jak karty Multisport czy dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne. Ważne jest również położenie siedziby firmy w dogodnym miejscu dla dojeżdżających z różnych stron i okolic miasta, czy jest to Jarocin, Łódź czy Ostrów, każdy z pracowników ma zapewniony monitorowany parking dla swojego samochodu.

Jak duża jest rotacja w SM Spedition?

W ubiegłym roku była na poziomie znikomym 3 procentowym. Staramy się zapewnić takie warunki, aby każdy odnalazł się w Naszej firmie. Dbamy o to, aby pracownicy „nie wypalali” się zawodowo i nie przeznaczali swojego czasu prywatnego na pracę. Ważna jest tutaj efektywność pracy w czasie na nią przeznaczonym, a nie liczba godzin spędzonych w biurze. Dla młodych ludzi jest to bardzo ważne i cenią sobie takie podejście. Oczywiście skłamałbym gdybym powiedział, że wszyscy, którzy przyszli do Nas na rozmowę o pracę pracują do dzisiaj, było kilka osób, które po kilku dniach spędzonych w Naszej firmie, po prostu „nie pokochało i nie kupiło pracy jako spedytor” z tego co mi wiadomo, żadna z tych osób nie pracuje w branży TSL, to nie był dla nich „kawałek chleba”

Co robicie, by zachęcić kierowców do pracy w SM?

Przede wszystkim za dobrze wykonywaną pracę dobrze im płacimy. Dajemy również możliwość wyboru formy zatrudnienia w Naszej firmie, kierowcy u Nas zatrudnieni mają możliwość współpracy z Nami na zasadzie własnej działalności, inni są zatrudnieni na umowę o pracę z pensjami stałymi, a jeszcze inni mają wypłacane formy diet czy dniówek, tak czy inaczej to kierowca sam decyduje o sposobie zatrudnienia w Naszej firmie, nie narzucamy mu tego. Zatrudniamy od niedawna kierowcę z Białorusi z którego jestem równie zadowolony jak z chłopaków z Polski. Poza tym staram się zapewnić im wysoki komfort pracy na nowoczesnych pojazdach z wygodnymi kabinami do spania, każdy z samochodów wyposażony jest w lodówkę, nawigację, CB radio,etc. Wykonują dla Nas lwią część codziennej pracy i muszą czuć się komfortowo w miejscu swojej pracy.

Warunki prowadzenia biznesu TSL wciąż się zmieniają. Czy polski przewoźnik może z tym wygrać?

Największe problemy nie wiążą się z pieniędzmi, które musimy wypłacać kierowcom, ale z kwestiami administracyjnymi. Zmuszeni jesteśmy cały czas śledzić rynek TSL za granicą i rozumieć zmiany w prawie każdego kraju, do którego jeżdżą Nasze pojazdy, a Francuzi dołożyli do tego jeszcze konieczność posiadania u nich stałego przedstawiciela, który ma u siebie dokumenty dotyczące warunków zatrudnienia i płacy wszystkich kierowców, którzy do nich wjeżdżają!

Gdzie Pan dostrzega największe zagrożenie dla SM?

Mimo iż dziś jest dobrze, cały czas zastanawiam się co by się stało, gdyby w pewnym momencie Unia Europejska przestała istnieć, może zabraknąć Schengen ?. Od jakiegoś czasu widzimy jak Francja czy Niemicy robią wszystko, wprowadzając nowe przepisy, aby osłabić pozycję polskich firm transportowych w Europie. Firmy francuskie, niemieckie nie wytrzymują starcia konkurencyjnego z Polakami w tej branży, więc robią co mogą, aby utrudnić Nam dobrze wykonywaną pracę w ich kraju. Bardzo częste kontrole polskich przewoźników, nowe przepisy, etc. tamte rynki będą walczyć o swoje i to jest realne zagrożenie.

Czy SM Spedition dysponuje kapitałem polskim czy zagranicznym?

Tylko i wyłącznie rozwój firmy SM zawdzięczam polskiemu kapitałowi, który zainwestowałem w ten biznes. Zdecydowanie nie myślę o sprzedaniu firmy lub pozyskaniu wspólnika.

Analiza SWOT SM Spedition - mocne i słabe strony oraz szanse i zagrożenia. Które punkty z każdej grupy są Pana zdaniem kluczowe?

Jeżeli chodzi o mocne strony to zaliczam: ofertę ukierunkowaną na przewoźników i bardzo dobrych klientów firmy o mocnych fundamentach, natomiast jeżeli chodzi o słabe strony to niestety muszę przyznać iż niewystarczające środki na wybudowanie magazynu wysokiego składowania, co jest moim osobistym marzeniem. Jeżeli chodzi o szanse jakie widzę dla firmy to, duże możliwości zwiększenia obrotów, natomiast zagrożenia na jakie nie mamy wpływu to silne wahania kursu waluty europejskiej.

Jak kształtuje się konkurencja w Państwa branży? Czy istnieją jakieś przewagi konkurencyjne wyróżniające Pana firmę na tle innych podmiotów?

Podstawową wartością firmy spedycyjno transportowej jest jej portfel zleceń transportowych, pozyskanych klientów, im intratniejsze zlecenia i większy kontrakt transportowy tym lepsze wyniki osiągamy podsumowując każdorazowo miesiąc. Dlatego Naszym celem jest podpisywanie długoterminowych kontraktów z dużymi partnerami dla których wykonujemy stałe transporty.

Inwestujemy w szkolenia pracowników, dzięki czemu spedytorzy potrafią sprostać stale rosnącym wymaganiom Naszych klientów. Pracownicy widzą, że firma się rozwija a wydaje mi się, że dla nich to wartością dodaną – mają poczucie, stabilności.

Patrząc na rozwój rynku, działalność spedycyjna nie transportowa, staje się łatwiejsza czy bardziej skomplikowana dla firm takich jak Pana?

Nie można tego określić jednym słowem, m.in. działalność jaką prowadzę czyli spedycja, rozwija się bardzo dynamicznie, a do Nas (całej firmy) należy przystosowanie się do nowych warunków oraz oczekiwań klientów. Zdecydowanie mogę powiedzieć iż koszty prowadzenia spedycji są dużo wyższe niż samego transportu, przynajmniej w mojej firmie, tzw. back office, czyli administracja, księgowości, niestety modnym ostatnio słowem jest również windykacja - firmy zajmujące się ściąganiem nie uregulowanych pieniędzy za wystawione faktury transportowe, przepisy podatkowe i restrykcyjność urzędów skarbowych. Na przykład do ściągania i monitorowania należności zmuszeni byliśmy zatrudnić firmę zewnętrzną. Tych kosztów nie byłoby, gdyby firmy zarówno w Polsce, jak i w Europie dotrzymywały terminów płatności.

Na sam koniec czy chciałby Pan dodać coś od siebie?

Chciałbym użyć słów jakimi zakończyłem swoje przedstawienie na TRANSPORT MANAGERZE we Wrocławiu 08/09/2016 opowiadając na temat sukcesu jaki osiągnąłem.

Kiedyś Steve Jobs powiedział ”bądź wytrwały” natomiast Bill Gates powiedział „wyciągaj wnioski z porażki” te dwa zdania przyświecają mi budując markę i sukces firmy.

Bardzo dziękuję za przemiły wywiad i bardzo konkretne i sprecyzowane pytania dotyczące branży TSL.

Nigdy nie zapominam, że mój biznes zrodził się z pasji.